Brokaty i płótna-istoria nie z tej ziemi
strony internetowe Kraków |turystyka |Buty damskie„Brokaty i płótna
istoria nie z tej ziemi, z aniołami i świętymi, choć nie bardzo do wiary. Chodzi o losy skarbca największej gdańskiej, największej polskiej i jednej z największych świątyń w Europie. Mowa będzie zaledwie o części skarbca — o zbiorze szat liturgicznych i tkanin sakralnych gdańskiego kościoła Mariackiego. Ale to zupełnie wystarczy, aby olśnić, zachwycić i zastanowić.
Zaczęło się w mrokach średniowiecza, kiedy w centrum miasta wyłoniła się monumentalna sylweta świątyni. Mówią, że jej mury gromadziły dwadzieścia pięć tysięcy wiernych, ale nikt tego nigdy nie sprawdził. Architekci, którzy kościół projektowali i ci, którzy go po ostatniej wojnie odbudowali, byli dokładniejsi. Z matematyczną precyzją dokonali pomiarów 105 metrów długości, 1 hektar dachu, 20 kaplic, kilkadziesiąt ołtarzy. Historycy odkryli działalność 100 kapłanów. A każdy miał szatę z brokatu, strojny był w jedwabie, aksamity, adamaszki. Tkane w gdańskich warsztatach, haftowane na Pomorzu, przetykane złotą nicią we Włoszech, zdobione klejnotami Wschodu, sprowadzane z całego ówczesnego świata. W bocznej nawie założono skarbiec. Wzbogacały go ofiary biedaków, wielkopańskie gesty, miłość i pycha. Można także postawić ciekawe pytanie ile z owych pysznych tkanin przybyło w drodze pirackich rozbojów i krzyżowych wypraw. Odpowiedź nie jest pewna. W każdym razie pozostaje faktem, że zarządzony przez biskupa Jana Drojowskiego inwentarz skarbca ujawnił wśród setek najcenniejszych szat wiele wschodnich tkanin, których, droga do Gdańska nie mogła być prosta. Inwentarz sporządzono w połowie XVI wieku, a więc już po pierwszych zamieszkach religijnych i pierwszych grabieżach. Lecz skarbiec był niewyczerpany. Olśniewał, ale i burzył umysły, prowokował nadmiernym bogactwem. Reformacja zataczała coraz szersze kręgi. Pod koniec wieku w burzliwych okolicznościach katolicki kościół NMPanny przejmują protestanci. W tumulcie tych lat nastąpiły dalsze kradzieże. Wreszcie skarbiec przepada i brak o nim wieści. Nie zapadł się jednak pod ziemię, gdyż zamurowano go w wieży, zabito w skrzyniach ukrytych w ścianach pod boazerią, schowano w kilku niedostępnych miejscach ogromnej świątyni. I nikt tego nie wydał. Przez dwieście lat. To się nazywa tajemnica!“(13)
Bwin |BetFair |Psychoterapia Szczecin